Jakie hormony regulują twoją wagę

Chcąc spalić nadmiar tkanki tłuszczowej, musimy wiedzieć, jakie trzy podstawowe hormony są za to odpowiedzialne. Sterują one twoim poczuciem głodu, sytości, poziomem tkanki tłuszczowej i wagą. Jakie hormony regulują więc wagę? Są to insulina, leptyny i kortyzol.

Insulina


Insulina to produkowany przez naszą trzustkę, tak zwany hormon magazynujący. Poziom insuliny w ciele rośnie w odpowiedzi na wzrost poziomu glukozy we krwi, głównie po spożyciu węglowodanów, czyli cukrów prostych i złożonych. Poziom glukozy we krwi podnosi się, kiedy w ciągu dnia ciągle coś podjadamy, a nawet kiedy żujemy gumę czy pijemy słodkie napoje. Kiedy coś co ma smak znajduje się w naszych ustach, trzustka dostaje sygnał aby zacząć produkować insulinę. Insulina jest tak jakby kluczem otwierającym nasze komórki i pozwalającym zasilić je w paliwo (energię) w postaci glukozy. Jeśli komórki są już nasycone, insulina kieruje nadmiar glukozy do magazynu w postaci tkanki tłuszczowej.

W sytuacji kiedy poziom insuliny jest podwyższony przez cały czas, komórki przestają być na nią wrażliwe. Prowadzi to do tzw. insulinooporności. Wtedy mamy problem ze spalaniem tkanki tłuszczowej i prawidłowym funkcjonowaniem organizmu, a w konsekwencji możemy doprowadzić się do cukrzycy typu 2, chorób serca, otyłości, nowotworów, a nawet chorób neurodegeneracyjnych jak np. choroba Alzheimera.

Leptyna


Kolejnym hormonem kontrolującym nasz apetyt jest leptyna, czyli tzw. hormon sytości. Jej rolą jest informowanie mózgu kiedy przestać jeść. Wydzielanie leptyny regulowane jest przez rytm okołodobowy. Jej najwyższy poziom występuje w godzinach nocnych (24.00-2.00), a najniższy rano (8.00-9.00). Po nieprzespanej nocy poziom leptyny spada jeszcze bardziej. Wysoki poziom leptyny daje sygnał do mózgu, że jesteśmy syci i należy przestać jeść. Niski poziom leptyny daje sygnał, że jesteśmy głodny i potrzebujemy coś zjeść. Rozregulowanie optymalnego działana leptyny powoduje spore kłopoty. Nasz mózg niepotrzebne wysyła sygnał że pora na jedzenie, co sprawia, że niezależnie od tego ile zjemy, cały czas czujemy głód. Kiedy poziom leptyny przez dłuższy czas jest podniesiony, powstaje tzw. leptynooporność, która najczęściej idzie w parze w insulinoopornością.

Kortyzol


Kortyzol zwany jest z kolei hormonem stresu. Po jego uwolnieniu w organizmie następuje cała kaskada reakcji. Poziom kortyzolu we krwi wzrasta w odpowiedzi na stresor (fizyczny, psychologiczny lub chemiczny). To z kolei powoduje, że w odpowiedzi podnosi się poziom glukozy we krwi, aby dostarczyć energię do mięśni. Kiedy poziom cukru wzrasta, zaczyna być produkowana insulina. A więc im więcej stresu, tym więcej kortyzolu i insuliny (hormonu magazynującego)i tym samym więcej tkanki tłuszczowej. Jeśli dużo się stresujemy, dodatkowo nasze nadnercza są mocno przeciążone. Z czasem możemy doprowadzić do tzw. wypalenia nadnerczy, kiedy to nie mamy już energii na nic. Nie da się całkowicie uniknąć sytuacji stresowych, ale aby schudnąć i przywrócić do równowagi swoje zdrowie, należy nauczyć się radzić sobie ze stresem.

Jak widzisz, aby więc zredukować tkankę tłuszczową, należy zoptymalizować działanie trzech hormonów: insuliny, leptyny oraz kortyzolu. W jaki sposób? Poprzez odpowiedni sposób odżywiania i styl życia. Ale o tym w następnym artykule. A jeśli chcesz dowiedzieć się o stresorach, które powodują wydzielanie kortyzolu, zajrzyj do artykułu poniżej: